Kajakiem do Malborka

Tradycyjnie już pierwszy odcinek spływu Wisłą był wyzwaniem z nurtem, który złośliwi wie obracał kajaki i walką z wodą o niewielkiej głębokości. Susza sprawiła, że momentami głębokość nie przekraczała 20 cm, za to regularnie mijaliśmy piaszczyste wyspy w nurcie rzeki. Wypoczywały na nich setki ptaków w tym czajki, siewki, czaple, rybitwy rzeczne, a nawet bielik. Pyton z Warszawy najwidoczniej jeszcze tu nie dotarł, bo nie natrafiliśmy na żadne ślady jego obecności. Pierwszy postój i chwila wytchnienia czekały na nas w Białej Górze. Po sprawnym pokonaniu śluzy, na terenie przystani była chwila na rozprostowanie nóg i drugie śniadanie. O 12.00 wyruszyliśmy do kolejnej śluzy w Szonowie pokonując najdłuższy do przepłynięcia 14-sto kilometrowy odcinek, a stojąca woda Nogatu wcale tego nie ułatwiała. Na szczęście piękna pogoda rekompensowała wysiłek włożony w „machanie wiosłami”. Po kolejnych 3 godzinach na horyzoncie pojawiła się wyczekiwana przez wielu śluza i kolejny postój-tym razem dla wielu bez opuszczania kajaków. Samo śluzowanie w Szonowie było bardziej widowiskowe, bo różnica poziomów wody wynosiła około 1,5 metra. Po opuszczeniu komory śluzy naszym oczom ukazały się pierwsze zabudowania Malborka, a wraz z kolejnymi metrami coraz bardziej wyraźna stawał się bryła zamku krzyżackiego. Ostatni odcinek Nogatu pokonywaliśmy ciesząc się pięknym letnim słońcem, by około 17.00 dotrzeć do przystani jachtowej, gdzie spływ się zakończył. Impreza została zorganizowana przy wsparciu ze środków Powiatu Tczewskiego, Gminy Gniew i Związku Miast Nadwiślańskich.

Odwiedź stronę

  • logoCAG
  • facebook logo.thumbnail
  •  

    wfosigw

  • wopr tczew logo
  •  

    Zielona Lekcja

  • wfosigw

Licznik odwiedzin

Dzisiaj4
Wczoraj13
Ten tydzień17
Ten miesiąc314
Ogółem109479